niedziela, 12 października 2008

Grzybobranie.

Już wszyscy wiedzą, że grzybów w lasach zatrzęsienie. I ludzi zresztą też. Dotąd jeździliśmy na grzyby gdzieś daleko od domu. Zupełnie niepotrzebnie. Wczoraj poszliśmy na skróty - do lasu obok naszego domu i to w godzinach mocno popołudniowych. I było naprawdę pięknie.


Po chwili koszyk wyglądał tak:



I co zrobić z taką ilością grzybów ? Ostatnio raczę moją rodzinę sosami grzybowymi na umór, ale ile można.
I taaaaakie okazy się zdarzały.....



Niech mi jeszcze ktoś powie gdzie można znaleźć kurki (w sensie takie grzyby). Wiem - w tym roku już jest za późno, ale może chociaż na przyszły... Marzy mi się sos kurkowy.
A oto młody leśniczy ze swoją asystentką:)



1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Nie miałam pojęcia, że coś takiego prowadzisz ;)
No i moje zdjęcie xD
Bardzo fajnie : ]